Równowaga..

Cała dygocze.. Znów mną zachwiał.. Tylko on tak potrafi.. W jednym momencie.. Czym najbardziej? Obojętnością.. Brakiem czasu.. Brakiem słów.. Pominięciem. Z drugiej strony tylko on potrafi pokazać mi wartość, ofiarować czas i dać słowo którego się złapie kurczowo i co? i potrafię żyć..
Ale wróćmy. Dziś mną zachwiał i piszę to ze łzami na policzku i na brodzie.. Jest mi przykro bo znów żebrze, o chwilę, o słowo o uśmiech.. A on powinien mi to dawać z radością. Powinien, więc czemu tak nie jest? Co robię źle?
O nie Ala. Nie zapędzaj się w wyrzuty sumienia.. Przecież tak nie można.
Więc jaki mamy plan? Dać mu czas? Spokój?
Nie Alu, dać SOBIE czas.. Odetchnij, uspokój się.. Przecież dobrze wiesz. Do miłości nikogo nie zmusisz.. Jesteś silna, przecież wiem. Tylko odłóż złość na bok. Ona nie jest dobrym doradcą. Przestań się ubiegać o uwagę, nie stój jak piesek z piłeczką w pysku.. Żyj.. Całkiem obok.. Przestań mieć go w centrum, pokaż, że też masz swoje życie..
Tylko bez złości.. Bez złości Alu..

To przykre..

Dziś miałam dobry dzień. Rozmawiałam z nim. Choć nie fizycznie.. Każda rozmowa z nim daje mi ogromnego kopa.. Ogromną motywacje. Więc taka zmotywowana wstałam z łóżka i żyłam.. Przez chwilę, ale jednak.. Dziękuje.

Tobie też dziękuje, że tu jesteś i to czytasz.. Choć nie pozostawiasz śladu, a szkoda..

Czuje bezradność wobec życia.. Czuje bezradność wobec Ciebie.. Bo to czy My będziemy mieli prawo istnienia leży teraz w Twoich rękach.. To czy pójdziemy dalej czy nasze My rozbije się o skały.. Wiem że nie jest prosto mnie Kochać.. Wiem też że nie powinnam o to żebrać.. To nie jest dobra postawa.. Ale, przepraszam bo to ja zawiniłam.. To przeze mnie nasz świat stał się pusty.. Nasze dłonie się rozeszły a usta zapomniały swojego smaku.. Wybacz mi, proszę..

Dzisiaj też zauważyłam, że moja mama nie umie ze mną rozmawiać, boi się.. Krępuje.. Tak jakby to że jestem inna jeszcze bardziej ją paraliżowało. Nie ufa mi tak samo jak ja nie ufam jej.. Może gdybym zaczęła się starać.. Może gdybym zaczęła się otwierać.. Nie, to niemożliwe. Musiałby stać się cud.. Zresztą o czym miałybyśmy mówić?
Co u mnie? Co u niej? Zabawne.. Więc mijamy się ciągle w domu.. Udając że jesteśmy zdrową rodziną a najmłodsza córka ma problemy z sercem a nie jest chora psychicznie.. Każda bajka jest dobra. Nie mów nikomu. Tak będzie lepiej.
To przykre, że z niedostatecznej wiedzy ludzi biorą się takie mity odnośnie schizofreników.. To przykre.

16 czerwca 2017

Cześć. Jestem Alicja. Miło mi Cię poznać. Mam prośbę.. Czytając moje wpisy wyobraź sobie jak otwierasz zeszyt z wizerunkiem niebieskiego kolibra na okładce. Wyobraź sobie mój podpis na pierwszej stronie.. Wyobraź sobie jak przerzucasz kartki pomijając moje wiersze, bo szczerze mówiąc nie jestem pewna czy je też chciałbyś przeczytać. Chciałbyś?
.
Wiesz jak to jest gdy wszyscy patrzą na Ciebie tym wzrokiem? Czy wiesz jak to jest zmienić się z niewysokiej chudej brunetki w to coś czym teraz jestem..? Kiedy on mówi Ci te wszystkie przykre rzeczy bo jest trochę pijany, a potem Ty płaczesz i chcesz zamienić się w nicość? Bo przecież to nie Twoja wina, że te leki mają taki skutek uboczny.. Przecież to nie moja wina, że to wszystko się wydarzyło. Przecież nikt sobie nie wybiera życia, losu, schizofrenii..

Spadam.. Kolejny raz, i czuje się zbyt ciężka by ktokolwiek mnie podniósł..
Dramatyzuje, wiem, ale postaw się w mojej skórze..
Dotknij tego co jest w środku.. Jeśli chcesz możesz to zabrać. Tylko ostrzegam.. Życie z tym nie jest łatwe.
Jestem nieobecna. Zawisłam pod ziemią w króliczej norze i dyndam na wietrze. Tak, tam też wieje wiatr.. Jak to możliwe? Opowiem Ci innym razem..

10 czerwca 2017

Pomożesz mi?
Michał?
-Co się dzieję..?
Nie wiem.. Jest strasznie.. I jestem sama.. I nie ma nikogo.
I to potęguje.
Ale może jestem warta choć jednego wspomnienia.. Więc się ratuje.. Przepraszam.
-O czym mówisz Alka?
Ona wszystko psuje, wiesz?
To mnie najbardziej.. Boli…
Ona nie psuje tylko ducha ale i nawet ciało..
Myślałam, że to nie ma większego znaczenia..
A gówno prawda..
Ma znaczenie
Ten świat jest pusty
I wiesz.. Tak cholernie mi przykro
-Wiem, mi też czasem jest przykro
Ja nie jestem zbyt silna żeby sobie z tym poradzić..
-Jesteś silniejsza niż Ci się wydaje..a

31 maj 2017r

Bardzo brakuje mi zainteresowania a z drugiej strony chce być sama. Dziś jeszcze nie czuję się tak tragicznie, przecież wstałam, uśmiechałam się..
I nagle zdaje sobie sprawę że jedyne słowa jakie wypowiedziałam dzisiaj to „mamo kup mi wodę”.
Czuję irytację..
I jest! Mój nowy znajomy..
Może on wykaże zainteresowanie. Oby. Cicho w duszy tylko tego pragnę.
To niebezpieczne, wiem.. ale cóż mogę poradzić..

27 maj 2017r godzina 21:14

Kiedy zaczynasz pociągać za wszystkie możliwe sznurki i odzywa się tylko głuche „bęc”. Jesteś sama w pierdolonym wszechświecie, a wszechświat wyciąga na Ciebie swe długie żółte kły. Tylko to nie poczucie samotności wpycha Ciebie w przepaść rozpaczy. A owa pustka i brak słów. Słowa są ważne Michał. To on wypełniają tą pustkę. Słowa, oddech i serca bicie. Moje jeszcze nie biję. Nie mam pulsu a mój oddech jest płytki.
Nawet jeśli któryś z nich wyda z siebie coś więcej niż tylko „bęc”. Nie wiem, nie jestem pewna czy chce.. Czy chce żeby ktoś mnie dziś porwał, czy chce tańczyć, pić i palić..
Nie rozumiecie? Raz mówię o samotności i o tym jak mi w niej źle a drugi raz kiedy ktoś próbuje mnie z niej wyciągnąć to ja się waham.. Bo widzicie.. Bycie samotnym w tłumie świetnie bawiących się sznurków przytłacza bardziej niż samotne siedzenie w sześciu krwawiących ścianach..

16 minut 45 sekund

Tyle trwała nasza „rozmowa”.
Zdecydowanie za długo..
Wychodzi na to, że wolisz siedzieć z nimi niż pomóc własnej „dziewczynie”
Ja? Zła? Nie, nie jestem zła.. Nie złoszczę się już na nikogo.. To tylko smutek..
No chyba że na siebie.. Tak.. Bo sama do tego doprowadziłam. Mam 19 lat, oboje rodziców, pięć sióstr, pięcioro szwagrów, czternastu siostrzeńców, trzy koleżanki, jednego przyjaciela, Ciebie i jednego dobrego kumpla.. i chyba nikt mnie nie zna.. Pieprzony nikt! Bo nie daje się poznać.. Nie pozwalam.. A i zapomniałam jeszcze dodać swoją panią psychiatrę, ale ona i tak nie zmieni ostatecznego wyniku..
.
.
Wszechobecne bagno.. Wszechobecny fałsz. Każdy ma swoje życie..
Widzę jak z moich sześciu ścian wypływa krew.. A może to łzy?
„Gdyby łzy miały kolor czerwony może ludzie byliby na nie bardziej czuli?”
Niestety łzy są przezroczyste, tak jak przezroczyste są moje problemy..
Co Ty masz w głowie? Dobre pytanie Debilu. Im częściej Cię wspominam tym większą niechęcią mnie napawasz.
Ciężko mi zasnąć choć zmęczenie mnie zmaga..
Dziś modle się.. Boże pomóż mi odejść we śnie..

27 maj 2017r godzina 2:00 w nocy

Cisza nie jest przyjaciółką schizofreników..
Zapytacie skąd wiem?
Sama do nich należę..
.
.
.
Dziś wzięłam olanzapinę. Tak naprawdę raz o niej zapomniałam. Pierdolony raz! Rozumiecie?
.
.
.
.
Każdy z was zna mnie po jakimś kawałku którego starannie dla niego wybrałam..

,,Czasami od podjęcia ważnych decyzji odwleka nas ostatni odcinek 13 powodów..”

Dlaczego akurat 13 powodów? Patrycja, zastanawiało Cię to?
Nie, ja nie jestem jak Hanna.
Nigdy nie będę.. To niedorzeczne.
Mnie nikt nie zgwałcił. Jeżeli samogwałt się nie liczy.. nie widziałam też żeby którąś z moich koleżanek gwałcono. Ale tak jak Hanne w jej ostatnich dniach, tak i mnie towarzyszy ciągła i nieustanna Pustka..
„Jak mogłem serce wynająć sekcie co szerzy w nim pustostan?”